piątek, 24 czerwca 2011

Ukryte kuchenne skarby

Ogarniam pokój, a zgodnie z Pierwszą Zasadą Sprzątania robię na razie coraz większy burdel. Zakopałam się w stosach na podłodze, ale przynajmniej udało mi się pozbyć 4 toreb (!) śmieci...

Przed wyjazdem mam nadzieję zdążyć jeszcze zanieść kartę na internę. Może prof. da radę mi podpisać między kolejnymi urlopami ;] Obecnie karta leżakuje na pediatrii, czyli w poniedziałek trzeba będzie znowu tłuc się tramwajem :p

Ogarniając kuchnię (no na razie sprawdzając, czy gdzieś w lodówce czy szafkach nie zostało jedzenie, które mogłoby w czasie wakacji z tych szafek pouciekać o własnych siłach) odkryłam, schowany głębowo i dokładnie - słoik buraczków <3 Od babci :D Zapomniałam o nim na śmierć, a z dodatkiem niemalże tak samo zapomnianego zamrożonego kurczaka mam dziś obiad xD

12 komentarze:

Magdalena. pisze...

Sam pomysł rozpoczęcia porządków to już powód do dumy:) I ta świadomość, że możesz zrobić to dopiero teraz, bez nikogo, kto by Cię w tym ponaglał [czyt. w moim przypadku - rodzice].
Wiesz na jakim oddziale będziesz miała tegoroczne praktyki? :)
Pozdrawiam!:)

Marudna pisze...

buraaaaaczki! o matko,chyba zaczepię o Gdańsk xD
solidaryzuje się w sprzątaniu:D

Kardiolog :) pisze...

Zaczepiaj, mam cały słój xD

Do sprzątania pogania mnie czas, bo chcę jak najszybciej stąd uciekać :p A mama będzie w poniedziałek i najlepiej byłoby od razu pakować rzeczy i ruszać...

Praktyki z pediatrii nie wiem, gdzie mam, bo zgodę dostałam na "oddział pediatryczny", a w szpitalu jest kilka różnych dziecięcych, ale samej "pediatrii" nie :D A internistyczne na kardio-internie, bo coś takiego w szpitalu jest :)

NatalieAnne pisze...

Nie wiem co Wy są pediatrią ostatnio? na blogach studentów medycyny - pediatria, w tramwajach - pediatria, na GUMie - PEDIATRIA... jacyś tacy monotematyczni jesteście ;P
Pozdrawiam :))

Kardiolog :) pisze...

Bo wszyscy zdają teraz :P Ale w tramwajach?... :D

Kasia pisze...

Oj, mnie teraz będzie czekać gruntowne sprzątanie kuchni, ale z racji mieszkania na swoim to raczej niespodzianek nie zastanę.

Ciebie też zapał do sprzątania opuścił po zdaniu egzaminów?

Kardiolog :) pisze...

Zapału do sprzątania nie było już przed egzaminami, to raczej smutny obowiązek :D

Kasia pisze...

A ja zrobię wszystko byle się nie uczyć ;)

NatalieAnne pisze...

Nie w tramwajach powtarzali :/
To ja się będę żegnać na moment, idę pobyć sobie troszkę na Gum-edzie i po obcować ze skalpelem, papa:)))

doktor-bez-stetoskopu pisze...

Natalie- no przeciez pediatria to NAJWAŻNIEJSZY przedmiot na tych studiach, dlatego tak ją wszyscy uparcie powtarzają :D

Kardiolog: masz praktyki na pediatrii z wyboru czy z przykazu? Bo u nas to po trzeci roku miało się na internie :) dopiero teraz mam na pediatrii (bo muszę). I znowu o pediatrii :D

Kardiolog :) pisze...

my po trzecim mamy 2 tyg pedałów i dwa tyg interny, a po czwartym 2 tyg interny i chirurgii ;]

A pediatria najważniejsza nie jest! A socjologia? A higiena? Długo by wymieniać :D

vuze.blox.pl pisze...

Kardio, a co to ma być? żadnych nowinek z praktyk? :( nieładnie! nu,nu,nu!