czwartek, 25 sierpnia 2011

Żyję, żyję

O matko. Dwa miechy bez pisania :D

Tak więc w skrócie: do domu wróciłam cała i zdrowa, praktyki na pediatrii pchnięte, wyjazd z rodzicami odhaczony (południe Francji i Hiszpanii, a ja wróciłam bledsza niż wyjechałam xD standard).

Obecnie odpykuję praktyki na internie. Dla odmiany od pediatrii (byłam na niemowlakach, więc średnia wieku 0,5 roku ;p), na internie średnia wieku 90 lat ;] No może przesadzam, ale jak zjawił się 60-latek, to wszyscy w gabinecie mówili o nim per ten młody :D Ogólnie interna bez kardio, bo ten oddział jest osobno, to de facto przedsionek onkologii Oo Większość pacjentów przychodzi na diagnostykę (i wychodzi nowotwór), na badania przed biopsją/operacją/chemią albo z powodu jakichś dolegliwości związanych z tą chorobą.

Zdążyłam trochę ponadrabiać zaległości w skandynawskich kryminałach :D

Może jakieś opowieści wakacyjne wkomponuję w następne posty ;] Na razie jestem na etapie planowania, co pożytecznego można zrobić z ostatnią 1/3 wakacji w postaci września xD

Pozdrowienia z podtoruńskiej dziury! ^^

5 komentarze:

Alan pisze...

A już myślałem, że Cię wcięło ;) Francja, Hiszpania, no no no musiało być super, czekam na jakąś relację :) P.S. uwierz - przez wrzesień też można ciekawe rzeczy robić :)

Anonimowy pisze...

we wrześniu ma być pogoda za całe wakacje, więc spokojnie jest co spożytkować ;-)

ps. na pediatrii u was też takie pustki, że prawie brak dzieci?

Magdalena. pisze...

Zazdroszczę Ci tej Francji i Hiszpanii ! :)
A we wrześniu zawsze jest piękna pogoda, więc nawet rodzime morze powinno spełniać swoją rolę :)

Kardiolog :) pisze...

Prawdę mówiąc te kraje to pomysł rodziców ;p Ja wolałam gdzieś, gdzie nieco zimniej, ale byłam w mniejszości xD A co do planów wrześniowych, to są, tylko trzeba doprecyzować :D

Na pediatrii trochę dzieciaków było, codziennie ktoś do badania się znalazł ;]

NatalieAnne pisze...

Ja od walam praktyki w Twoim Gumedzie. Przyznam zaskoczyłam się miło. Ale ogarnięcie naszych lekarzy to normalnie mistrzostwo świata...
Pozdrowiłam z pod czwórki ;)