Radiologia zaczyna się powoli rozkręcać. Szkoda, że w połowie bloku, ale... :p
Oglądam sobie mistrzowie.pl. Na jednym obrazku narysowany ludzik trzyma prostokąt z napisem PS3. Czytam p53 i kminię, o co chodzi w tym obrazku... Jest źle.
Kupiłam pierwszą w tym roku zupkę chińską. Kolejny rok życia studenckiego uważam za rozpoczęty! Teraz pozostaje tylko zacząć wchłaniać orzeszki na kilogramy i jeść parówki na obiad. Opowieści na wykładzie z patomorfy o mózgach w parówkach utwierdziły mnie dziś zresztą w przekonaniu, że te wszystkie E, konserwanty i ulepszacze nie są takie złe xD
środa, 12 października 2011
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

5 komentarze:
Wiesz,że cały czas zaglądam i trzymam kciuki od samego początku!! :)
Znajoma studiuje na lekarsko-dentystycznym (IV rok) i też biadoli :)
"Ola! Ja od tygodnia paznokci nie piłowałam, obiadu nie jadłam, a teraz w weekend mam wreszcie czas na umycie włosów" ;)
Kawa w żyłę i jazda :D A "studenckie życie" to chyba kwestia mentalności studenckiej niż braku czasu, bo tę chwilę na ugotowanie czegoś zawsze się znajdzie, ale... :p
Ja również zaglądam i kciuki trzymam! ;]
Mam teraz takie ambitny plan załatwić sobie praktykę w archiwum medycyny sądowej - pooglądam sobie zdjęcia z takiego zjadania mózgu ;))
Pozdrawiam :)
Ach, studenckie życie jak widzę w pełni :D I tylko czasem się zastanawiam czy słusznie aż tak nie mogę się go doczekać.. :D
pozdrawiam!
Rigby, i słusznie, że nie możesz się doczekać, chociaż być może mój pogląd nie odzwierciedla poglądu większości xD
NatalieAnne, "okazy" z sądowej można podziwiać przy tejże katedrze, w niewielkich ilościach, ale ubawić się można momentami :p
Prześlij komentarz