Pediatria. Pół zajęć to seminarki, pół ćwiczenia. Na seminarkach wyznaczamy granice nudy, tylko po to, by następnego dnia je przekroczyć :D Ćwiczenia za to duuużo lepsze (fajna, tłumacząca asystent + ciekawe przypadki = sukces)
Jako że jeżdżę na zajęcia tramwajem, a potem wracam na wykład (i ledwo zdążam, bo tramwaje mogą sobie przecież zrobić sjestę raz na jakiś czas...), zabieram ze sobą jedzenie na zajęcia. Teraz mam fazę na sałatki (takie kupne, w pudełkach). Ogarniam sobie różne, zobaczy się, które są najlepsze, a może potem przyda się w czasie długich upojnych nocy (i dni) z PKP :D
środa, 19 października 2011
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

4 komentarze:
Uwielbiam sałatki :))))))
przeogromna radość mnie ogarnęła kiedy we wro otworzono salad story gdzie są najlepsze sałatki na świecie :)))
No właśnie ja zawsze lubiłam, ale rzadko kiedy takie gotowe trafiały ze składem w moje gusta ;] Ale kto szuka, ten znajdzie :p
gdzie kupujesz? i jakie? zdradz prosze :)
Nel, w Piotrze i Pawle oraz carrefourze, bo tam chodzę na zakupy ;) Firm nie pamiętam prawdę mówiąc, ale za każdym razem biorę inną, więc pewnie większości spróbowałam xD
Prześlij komentarz