niedziela, 13 listopada 2011

Jak zwykle weekend i GUMedowy burdel

Tak że ten tego, no! Derma napisana, ale co dalej, to się okaże, bo wyniki kiedy będą - tego nie wiedzą nawet najstarsi Indianie, Rosjanie, Rzymianie czy kto tam bywał w tym powiedzeniu :p

W każdym razie zaliczenie trwa, piszę sobie odpowiedzi, pięć pytań opisowych, skończyłam jak zwykle w połowie czasu... Czekam jeszcze z pięć minut, ale ogólnie wygląda to tak, że rozglądam się na boki i ogólnie wyglądam podejrzanie xD W dodatku zaczynam rozkminiać swoje odpowiedzi = zaraz "poprawię" coś na źle :D Wstaję więc i wychodzę. Idę sobie do toalety, szlajam się chwilę po korytarzu w oczekiwaniu na współtowarzyszy niedoli... Po czym zauważa mnie asystent z sali i z radością oznajmia, że w sumie to jest podyktowane jeszcze jedno pytanie i mogę wrócić, aby dopisać odpowiedź O_o

Fak jea, rychło w czas, nie powiem :P

Do domku na długi weekend oczywiście pojechałam, co wiązało się oczywiście z wyprawą do Gdyni w celu zajęcia miejsca siedzącego (już w Sopocie miejscami obstawiony był korytarz, bo w przedziałach w niektórych wagonach brakowało miejsc). A miejsce było mi bardzo potrzebne, bo móc w spokoju uczyć się farmy :/ Pierwsze kółko z farmy powoli zaczyna przygniatać mnie swoją obecnością w rozpisce zaliczeń na najbliższe tygodnie...

Z kardio zaprzestałam jak na razie łażenia na dyżury, ponieważ zaczynamy blok, a jak wiadomo - co za dużo, to niezdrowo :p Zaczynam więc ogarniać się bardziej w innej dziedzinie, a na kardio przyjdzie czas po zaliczeniu xD

4 komentarze:

Magda pisze...

Fajnie się czyta Twojego bloga. Pozdrawiam :-)

NatalieAnne pisze...

Ciekawie wygląda u Was pisanie kolokwiów.... ;P

Kardiolog :) pisze...

U nas są różne jajca na kołach, ale przyznam, że pierwszy raz zdarzyło mi się wracać do sali xD

Anonimowy pisze...

Zastanawiam sie dlaczego osoba, ktora jest mniej wyrazna od cieni na uczelni pokazuje tutaj, ze jest nie wiadomo jakim kozakiem i luzakiem. Czy mozna zyc tylko uczelnia? Moze chowanie się za monitorem komputera jest jakims sposobem na zycie... Pozdrawiam,

Patomorfolog