środa, 5 grudnia 2012

Prawie świątecznie

Mam fazę na jabłka ;) Pożeram, jak na siebie, w nienormalnych ilościach :D

Na zaliczenie z pediatrii dr pozwoliła nam się podzielić tematami ;p Zawsze lepsze to niż przypominać sobie moją życiową udrękę na tych studiach, czyli głównie żywienie niemowląt (udręka nr 1. ever), bo a nuż zapyta. Tak więc ja zaklepałam sobie białaczki i wady serca, na świeżo ;)

Robimy wigilię grupową. Losowaliśmy ludzi, którym dajemy prezenty ;p Szkolne czasy się przypominają, chociaż chyba jednak ze szkoły mogliśmy już troszkę wyrosnąć, bo nikt, z tego, co widziałam, nie zamieniał się "a bo ja jej/jego nie lubię" xD

Tata dziś dzwoni i pyta, co robię. Ja na to, że oglądam obrazki w internecie (akurat siedziałam na sadistiku). Tata stwierdził, że brat cały dzień robi dokładnie to samo, a w weekend mają odbyć poważną rozmowę o wyborze jego przyszłych studiów... Stwierdziłam, że w takim razie ma iść na medycynę, będzie dalej obrazki ogarniał. Tata chyba się zawiódł na mającej świecić przykładem córce.

Nic mi się nie chce, chyba czas powoli włączać świąteczne piosenki ;)

4 komentarze:

godzia pisze...

ja od przedwczoraj mam zapętloną "świąteczną" playlistę :D

em. pisze...

U mnie od 2 dni leci nieprzerwanie świąteczna płyta M.Buble, ahmmm !

vuze pisze...

'I'm dreaming of a White Christmas...' xD

Kardio pisze...

Są normalni ludzie na tym świecie! ;) A nie sami antykomercyjni narzekacze ;p