poniedziałek, 10 grudnia 2012

Seminarki - a cóż by innego...

Dzisiaj po seminarium, a przed... a jakże, seminarium ;) poszliśmy popatrzeć na zabieg laparoskopowy... hmmm... czegoś tam ;p Weszłyśmy, popatrzyłyśmy, ustaliłyśmy, że to chyba była cholecystektomia i wyszłyśmy. Nikt nie zwrócił na nas większej uwagi, więc w sumie mogłyśmy w ogóle nie przychodzić :D

Tak, chirurgia dziecięca w tle ;p Najpierw jęczałam, że chirurgia, potem, że pediatria, teraz Wielka Kumulacja ;)

W tym semestrze jeszcze same pyszności: psychiatria (najciekawsza z tego wszystkiego w sumie, ale jakoś mnie to i tak nie porywa), neuro (nic więcej dodawać nie trzeba...), dalsza część pediatrii (litości...) i może coś tam jeszcze. Nosz najgorszy semestr od początku normalnych studiów, czyli z wyłączeniem pierwszych dwóch lat xD Tylko radiologia była przyzwoita, chociaż co sobie tyłek odgniotłam, to odgniotłam, jak wszędzie ;p

Następny semestr zapowiada się zaskakująco dobrze, jeśli chodzi o oddziały, ale nieco koszmarnie, jeśli chodzi o nagromadzenie różnego rodzaju kolokwiów i zaliczeń.

Jedyną ciekawostką może okazać się jutrzejszy fakultecik, na który się w sumie od niechcenia zapisałam.

13 komentarzy:

em. pisze...

Tjaaa, ja na praktykach nakręciłam się, że popatrzę sobie na laparoskopowe usunięcie wyrostka (jak to przecież ambitnie brzmi!), a zanim się zorientowałam co jest czym (jak już zdążyłam dostrzec ekran) zabieg dobiegł końca :P

Anonimowy pisze...

hej mam 20 lat i studiuję dwa kierunki na wydziale ekonomiczno- socjologicznym, ale zawsze w głębi duszy chciałam iść na medycynę, tylko jakoś wiary w siebie nie miałam, teraz musiałabym zdać maturę z biologii, chemii i fizyki- wiadomo, ale chciałabym Cie zapytać czy nie jest dla mnie już za późno żeby iść na studia medyczne, proszę o opinię, jak zrobię licencjat z jednego kierunku będę miała już 21 lat i boję się, że nie mam co myśleć o medycynie... co o tym myślisz?

medandlife pisze...

Dobrze powiedziane.

doktorbezstetoskopu pisze...

Gdzie znikłaś? :)

Anonimowy pisze...

nuda

molly pisze...

Anonimowa, wprawdzie jest to pytanie skierowane do autorki bloga, ale mysle ze moge odpowiedzieć, też studiuję medycyne, na 1 roku ale już jakieś zdanie na ten temat mam :)
Mianowicie absolutnie nie jest za późno :) Jeżeli to jest coś o czym marzysz to śmiało! U mnie na roku jest pełno ludzi starszych od rocznika 93, w grupie mam kolege z rocznika 88 i to nie jest jedyna taka osoba na I roku ;)
Pozdrawia :)

Zuza pisze...

Jeśli bardzo się chce, to wiek nie jest przeszkodą ;)

prosperiusz pisze...

Dla mnie spore pocieszenie, że nie jest za późno jak się czegoś bardzo pragnie, i gdzie zniknęłaś, kardiologu ? ;-)

Anonimowy pisze...

chciałam się zapytać do jakiego liceum uczęszczałaś w Toruniu, bo słyszałam, że znajduje się tam najlepsze liceum w Polsce tzn. to przy uniwersytecie?

erjota pisze...

tak trochę cicho tutaj :P:P:P

Anonimowy pisze...

Hej, mam 18 lat i w maju matura ;/ Zawsze chciałam iść na medycynę i od dawna śledzę Twój blog. Też chcę być kardiologiem. Jednak zastanawiam się, czy mam się deklarować z przedmiotami maturalnymi na medycynę- biologia, chemia, fizyka, skoro w ogóle się nie odzywasz... Nie chcę być tak pochłonięta nauką jak Ty. Od tak dawna nic nie pisałaś, boje się, że mnie to samo czeka na takich trudnych studiach. Że już nigdzie nie wyjdę z domu, że nawet na kompa nie wejdę, jak Ty. Powiedz proszę, czy tak jest, bo mam już powoli się decydować co zdawać na maturze.

Anonimowy pisze...

Kardio, weź się w garść i ogarnij bloga bo się zakurzył!:)

Ona On i M.

Kardiolog :) pisze...

Anonimowy 1 - chodziłam do IV liceum, to nie jest to przy uniwersytecie ;)

Anonimowy 2 - ale ja nie byłam pochłonięta nauką ;) Może czasem, ale na pewno nie to było przyczyną przerwy w blogowaniu. Spokojnie możesz decydować się spełniać marzenia, bo aż tak wiele nauki tu nie ma.