sobota, 25 lutego 2012

Słit focie

Wspomniany radosny fantom z neonatologii w postaci głowy noworodka z wystającą tchawicą ;p Nie dla miłośników słodkich maluszków xD

A to cudo wyłudziłam podczas dzisiejszej wyprawy z rodzicami do Ikei:

<3

środa, 22 lutego 2012

Zjarane rzutniki i pogoń za jedzeniem

Chirurgie przenoszą się do lansiarskiego nowo-wybudowanego-jeszcze-świeżutkiego-i-pachnącego CMI. Z powodów technicznych propedeutykę chirurgii mamy więc w wydaniu bardzo teoretycznym (zajęcia nie odbywają się wcale, albo są to krótkie seminarki). Aż się człowiekowi rano wstawać nie chce ;)

A na wykładzie z ratunkowej zjarał się rzutnik, więc również tu materiał nieco się okroił ;p

Połowinki były fajne, tylko hotel mógłby być bardziej dopracowany :D
- na hasło "jedzenie!" ludzie rzucili się do szwedzkiego stołu i niemalże wyrywali sobie jedzenie xD
- przez całą imprezę nie było picia (można było kupić albo zrobić wcześniej zapasy w pobliskiej biedronce) ;]
- doba hotelowa okazała się być do 11, nie 12, o czym dowiedzieliśmy się rano :D Tak więc po 11 siedziałyśmy sobie w pokoju bez klucza (który był jednocześnie włącznikiem prądu ;p)

Ale i tak było fajnie ^^

sobota, 18 lutego 2012

Połowinki i nadzieja na długi weekend

Neonaty zaliczone, czyli już żadnych dzieci nie będę musiała w tym roku oglądać, chyba że znowu mnie czymś zaskoczą ;]

Za dwie godziny ruszamy ekipą na połowinki. Ekipą, bo wyłudziłyśmy sobie podwózkę. Do Władysławowa... Nasza uczelnia nie może być normalna, co to, to nie, trzeba zrobić z połowinek bal, niemalże studniówkę... Jeszcze brakuje, żebyśmy zaprosili rektora, dziekana i panie z dziekanatu :D No ale niech będzie, nie narzekam xD Chociaż wolałabym luźną imprezę, gdzieś w Gdańsku, żeby można się było zmyć w razie potrzeby ;)

A rano biegłam do sklepu po rajstopy, bo zauważyłam, że w starych poszło oczko :D

W przyszłym tygodniu chirurgia. Jako że jest zamieszanie z przenoszeniem się do nowego budynku (nasza klinika już się trochę rozpadała), to mam nadzieję na jakiś gratisowy wolny dzień ^^ A najlepiej długi weekend ;]

czwartek, 16 lutego 2012

Tchawice i pączki

Intubowałam dziś plastikową głowę noworodka z tchawicą wystającą z szyi... Te studia nie są normalne ;p Udało się za pierwszym razem, ale żeby za pięknie nie było, ostatecznie wylądowałam w oskrzelu :D

Poszłam dziś na wykład z medycyny nuklearnej, nawet sporo osób było, zbrakło tylko wykładowcy ;p A potem się dziwią, że ludzie mają wylane na wykłady ^^

Bilans tłustego czwartku to wchłonięte trzy pączki: +10 kg ;]

wtorek, 14 lutego 2012

Bagno

Wielki powrót z ferii nie okazał się szczególnie dramatyczny. Wprawdzie codzienne wstawanie na zajęcia niszczy, ale blok z neonatologii okazał się mało stresujący :D Jedynym stresującym elementem są pacjenci ;p Ale dzięki Bogu półkilogramowe wcześniaki trzymane są z dala od moich niezgrabnych rączek zamknięte szczelnie w inkubatorach xD Te większe są na mnie jak na razie odporne ;]

Mina kobiety, która po angielsku zapytała mnie, jakie jeszcze stacje są przed Gdańskiem (Bydgoszcz, Laskowice i Tczew), a potem próbowała te nazwy powtórzyć współpasażerce - bezcenna xD Kocham język polski <3

Kochany śnieżek mi się topi i robi się bagno na chodnikach :/ Mam nadzieję, że zima tylko na chwilę narobiła smaka miłośnikom wiosny ;p