niedziela, 29 września 2013

5 lat bloga za nami

Cześć kochani!

1. Żyję.

2. Nie zrobiłam sobie urlopu z powodu nawału nauki, jak podejrzewano w komentarzach, spokojnie. ;)

Jutro zaczynam zajęcia, już szósty roczek. Smutne to, bo koniec studiowania się zbliża... Trzeba będzie stać się poważnym lekarzem stażystą i iść do roboty.

A na razie pozdrawiam i... wróciłam ;)

9 komentarzy:

Anonimowy pisze...

No nie wierzę kto powrócił:)
5 lat na blogu? - w dowodzie skruchy powinnaś odjąć miesiące kiedy Cię nie było! ;))
Buziaki:))

Ona On i M.

Kardiolog :) pisze...

No niech ci będzie, cztery latka plus rok absencji ;)

deitwen pisze...

jeej jak fajnie, że wróciłaś :)

doktorbezstetoskopu pisze...

Już się bałam, że coś Ci się stało :P dobrze, że wróciłaś.
P.S. Lekarze stażyści wcale nie są tacy poważni :P

godzia pisze...

no wreszcie, myślałam, że może gdzieś Ci na stałe śnieg zasypał łącze, albo co :) witamy z powrotem :)

Kardiolog :) pisze...

doktorbezstetoskopu, dobrze wiedzieć ;]

erjota pisze...

Poważny lekarz stażysta... to taki oksymoron?? :D

Kardiolog :) pisze...

No dobrze, poddaję się, mój błąd. Nigdy nie byłam lekarzem stażystą ;)

Anonimowy pisze...

Chodzą takie słuchy, że nie było Cię na blogu, bo urodziłaś dzieciaka, czy to prawda? Jeśli tak, to wielkie gratulacje!!! i ze dałaś radę z dzieckiem na studiach:)