poniedziałek, 30 września 2013

Problemy, problemy...

Pierwszy dzień zajęć za mną. Niestety - był to radosny dzień przepisywania slajdów w tempie ekspresowym. Reszta tygodnia zapowiada się podobnie. Na szczęście to tylko tygodniowy blok.

Ze spraw uczelnianych: nie ominęło mnie wypisywanie maili do profesorów w sprawie niezwykle zacnej, mianowicie ukochanych przez studentów fakultetów. Jak zwykle problemy z wpisami. Żeby to pierwszy raz... ;)

A teraz popijam sobie browarka przy szwedzkim kryminaliku, bo nauki (oby jak najdłużej!) brak.

2 komentarze:

erjota pisze...

Co to za kryminał???

Kardiolog :) pisze...

"Grób w górach" Hjortha i Rosenfeldta ;)