sobota, 16 listopada 2013

Urodziny i seminarki

Zakończyła się rodzinna, na egzaminie nawet giełdy dali trochę. Całkiem fajny blok, nawet seminarki - o dziwo - ciekawe. ;)

Wczoraj byłam na urodzinach. Babskie spotkanie, czyli ploteczki i lampka wina w ręku :D No i pyszna sałatka z tuńczykiem ;)

A teraz przygotowanie się psychiczne musi się odbyć, bo kolejny blok w stylu seminarki-cały-tydzień. Czyli zdrowie publiczne.

5 komentarzy:

erjota pisze...

nie lubię tuńczyka :P

mlodapielegniarka pisze...

Tuńczyk spoko, ale wolę piwo;) no chyba, że jest to kolacja przy świecach:P/pozdrawiam! czy możesz wyłączyć weryfikację obrazkową?

Kardiolog :) pisze...

Tuńczyka uwielbiam, a piwo też wolę, chociaż tu do atmosfery wino lepsze było ;)

ambu pisze...

Jak sobie przypomnę moje zdrowie publiczne to aż mnie mdli. Matko jakie to były bezsensowne zajęcia. ;>

A sałatki z tuńczykiem są mega! Rafał się na nich nie zna :P

Kardiolog :) pisze...

Nie pocieszyłaś mnie z tym zdrowiem publicznym ;p