piątek, 10 stycznia 2014

Fakultety jak zwykle problematyczne

Dorwałam ostatnio w sklepie książkę za 2,99zł. Całkiem fajnie się zaczyna, chociaż nie przeczytałam wiele, bo właśnie przerabiam inną.

Poszłam sobie na fakultet dzisiaj, do tego musiałam tłuc się na drugi koniec Gdańska do psychiatryka, bo tam miały odbyć się zajęcia. I co? Z dwóch zapisanych osób przyszłam ja jedna ;p i fakultecik się nie odbył. Mam skontaktować się z tą drugą koleżanką albo iść na zastępczy. Super...

Do tego za tydzień odrabiam inny fakultet, na który z kolei ja nie polazłam, bo miałam zajęcia w Gdyni do późna i nie zdążyłam.

A tak w ogóle to załatwiam sobie meldunek w Gdańsku w związku ze stażem. U jakiejś dalekiej rodziny ;)

4 komentarze:

ambu pisze...

A co czytasz? Bo ja jestem na etapie wkuwania do leku i potrzebuję ciekawszej lektury :P

Kardiolog :) pisze...

Karola Szalonego Dumasa czytam teraz, a kupiłam Afere Leopolda Creapy'ego :)

Anonimowy pisze...

z ciekawości spytam, dużo jest teraz osób na VI roku, którzy przemeldowują się, żeby robić staż w Gdańsku? słyszałam,że to dość powszechne. pozdrawiam
rodowita Gdańszczanka :)

Kardiolog :) pisze...

Sporo znam, ale nie wiem, jak wyglądają statystyki ;)