piątek, 31 stycznia 2014

Piątek, piąteczek, piątunio

Czyli stare, dobre powiedzonko przed-weekendowe.

Koniec ginekologii. No, może koniec to za dużo powiedziane, bo jeszcze dwa egzaminy, ale przynajmniej nie będziemy męczyć się na sali operacyjnej usiłując coś zobaczyć. Chociaż fetoskopie były fajne. Pierwszy raz w życiu widziałam maleńkie nóżki i rączki płodu :D Śliczne!

Teraz tydzień ferii. Cały tydzień wolnego. Nie jest źle.

A potem onkologia, mam nadzieję, że będzie ciekawie, bo przez dłuższy czas ten temat mnie interesował.

A o piętnastej pociąg do domku ;)

5 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Witam

Chcialbym zapytac czy mozna byc lekarzem kardiologiem miec powazanie i byc cenionym w srodowisku i nie wykonywac operacji. Chcialbym zostac lekarzem z tej specjalnosci jednak nie ma wielkich zdolnosci manualnych i nie chcial bym w przyszlosci uszkodzic pacenta.

Anonimowy pisze...

Można, dlaczego nie ;) operacjami zajmują się kardiochirurdzy.

Kardiolog :) pisze...

Kardiolog nawet bardzo uzdolniony manualnie operacji wykonywać nie może, bo nie jest (kardio)chirurgiem :) Najwyżej jakieś zabiegi z zakresu kardiologii inwazyjnej, ale tym nie trzeba się zajmować

Anonimowy pisze...

Chyba instynkt macierzyński się włącza ;)

Kardiolog :) pisze...

Nie no, aż tak to nie, ale te nóżki były śliczne ; D