poniedziałek, 6 stycznia 2014

Planowanie i książki

No i wielki powrót do Gdańska. Po dwóch tygodniach cieszenia się życiem w domu.

Święta u babci, Sylwester na bibce u znajomej znajomej, czyli wszystko tak, jak być powinno ;) Z domu zwiozłam trochę prowiantu, jak zwykle. No i dwie książeczki do przeczytania, z czego jedna na święta otrzymana od babci z jej starej kolekcji, której nikt już nie czyta ;p Wywiozłam już stamtąd dobre parę tomów.

I to tym razem nie są szwedzkie kryminały ;p

A jutro na zajęcia na szaleńczo poranną godzinę. I w dodatku w tym roku ferii nie będzie, bo niby tydzień wolnego, ale jakieś egzaminy tam się pakują. A to miały być ostatnie ferie w życiu! Cóż, trzeba będzie dla równowagi już poplanować wakacje ;)

Brak komentarzy: