wtorek, 21 stycznia 2014

Seminarki nie są złe

Seminarki nie są takie złe. Jest całkiem, całkiem ciekawie, może dlatego, że stanowczo wolę ginekologię niż położnictwo.

A może dlatego, że kolega codziennie donosi mi wielki kubek kawy z mlekiem ;)

Kupiłam sobie paczkę cukierków, bo pojutrze egzamin ze zdrowia publicznego. To są nudy... No ale nic, przeżyć trzeba, to nie pierwszy i nie ostatni egzamin w życiu, powinnam się już przyzwyczajać do nudnych zaliczeń ;) Tak więc zdrowi publiczne na niezdrowo-cukierkowo.

Idę po jeszcze jeden mój wielki kubeł kawy, może to coś da.

1 komentarz:

Anonimowy pisze...

Seminaria są złe ;)