czwartek, 28 sierpnia 2014

Tarta

Od dwóch miesięcy świętują długie wakacje. Jeszcze miesiąc. Chociaż ten miesiąc naznaczony pewnie będzie nauką do LEKu, przygotowaniami do roboty, wyprowadzką (po raz siódmy już!) do Gdańska.

Na razie się obijam, przeglądam leniwie slajdy z wiedzą do LEKu, bo jak zobaczyłam książki, to aż mi się smutno zrobiło ;p Jutro spotkanie ze starą znajomą, herbatka, ploteczki...

Ale trochę medycznie jest, przeczytałam niedawno książkę "Motyl" Lisy Genovy, gdzie na pierwszym planie mamy panią z Alzheimerem. Zaczęłam też czytać książkę o psychiatryku. Ale na razie leży ona odłogiem, gdyż inna skradła mój czas :)

No i dwa szwedzkie kryminaliki na dokładkę ;)

Tata jak zwykle stanął na wysokości zadania i przywiózł mi na kolację tartę z malinami ^^ A dupa rośnie.

3 komentarze:

ambu pisze...

Nic nie rośnie! Przecież tarta idzie w cycki :D

Anonimowy pisze...

zwłaszcza z malinami ^^

Kardio

Ogrodolandia pisze...

E, tam, od malin nie rośnie :) Maliny idą na zdrowie i lepszą pracę umysłową :)