wtorek, 23 września 2014

Nowiutka

Po nieudanych wojażach LEKowych, znów zawitałam dzisiaj w Trójmieście. Tym razem po moje nowiutkie, zielonkawe OPWZ :) Ograniczone prawo wykonywania zawodu. Mam już swój oficjalny numerek w rejestrze :D

Gratis dostałam książeczkę stażową, jakąś (kolejną) ankietę i kupon na prenumeratę medycznego czasopisma. Poczułam się jak prawdziwa stażystka :D

A to moja również nowiutka, nie śmigana...

...pieczątka :D

10 komentarzy:

Job pisze...

Co jest na tej pieczątce? Imię,nazwisko
Lekarz
nr POWZ

??? Czy lek.med. Imię i nazwisko
i tu numer???

Będę bardzo wdzięczna za odp.

Kardiolog :) pisze...

ja mam tę pierwszą wersję. Nie ma czegoś takiego jak lek med. :)

Ale może wersja lek Imię Nazwisko też jest ok

Anonimowy pisze...

Śliczna pieczątusia!

Kardiolog :) pisze...

Czerwona! :D

Stalowy pisze...

Lekarz Kardiolog
nr PWZ ^^

Gratulacje! Mam wrażenie, że ta pieczątka jest ukoronowaniem 6 lat nerwowego obgryzania paznokci i podjadania ze stresu :D

W stanach z tego co wiem, to po studiach otrzymuje się swój pierwszy krótki biały fartuch (studenci mogą nosić tylko długie) :)

Kardiolog :) pisze...

Paznokci nie obgryzałam, ale podjadanie - zawsze! :D A fartuchy mam i długi, i krótkie :)

raggafaya pisze...

Na zachodzie niektóre uczelnie weterynaryjne po przejściu studentów z zajęć klinicznych na kliniczne urządzają uroczystość, na której wręczają studenciakom białe fartuchy. Ze niby teraz są już tacy poważni i odpowiedzialni za pacjentów :D
Pieczątki zazdroszczę cholernie - naprawdę nie ma tam żadnego stopnia naukowego?
POWZ? Prawo wykonywania zawodu? Gdzieś literkę o zgubiłam :d

Kaffe med mjölk pisze...

raggafaya, nam faruchy wręczyli dopiero na stażu ;) A opwz - ograniczone prawo wykonywania zawodu :)

raggafaya pisze...

Aaa.
Na polskich uczelniach niestety symboliki takiej nie ma.
No tak zapomniałam, że lekarze dostają ogarniczone prawo. Przyznam szczerze, że nie łapię staży, rezydentury...
Mogłabyś mi ten temat przybliżyć?
(u nas zdaje się są staże w trakcie ostatniego semestru, a potem już można hulać z własną pieczątką - rozgarnięci wyrabiają mentora i u niego odbywają staż po studiach, kiedy czekają na pieczątkę i później).

Kaffe med mjölk pisze...

U nas po studiach masz roczny staż, potem robisz specę (jak się dostaniesz) ;D Na rezydenturze albo inaczej.