sobota, 29 listopada 2014

Hałas

No i w domku :) Przyjechałam na urodzinki taty. Z tej okazji wiozłam pociągiem dwa dobre wina, które kopiłam na spółkę z bratem ;) Mama kupiła koszulkę Tommy'ego Hilfigera :D Lans.

Zrobiliśmy dziś na obiad steki wołowe z masłem czosnkowym ;] W gdańsku dawno tak nie jadłam.

Jutro jedziemy do Gdańska rodzinnie, na Wielki Shopping :D Czyli standardowo przebieżka po Fashion Housie, może jakieś zakupy spożywcze dla biednej córeczki ;p

Ostatnio myłam się do operacji. Obok myli się chirurdzy. Nagle gdzieś niedaleko zaczęli wiercić, hałas niemożebny. Chirurdzy coś mówią, nagle zaczyna się wesoło:
- Co?
- Co??
- Kurwa!!!
- Gówno!!!
Kończą wiercić, na co wpada jakaś babka z bloku i krzyczy:
- Co wy tu się wydzieracie! My nie wiemy, czy coś się dzieje czy co!
Chirurg:
- No przecież nie krzyczymy "Pomocy!"

:D

7 komentarzy:

senninha pisze...

Chirurdzy są dziwni :P

Kaffe med mjölk pisze...

Ale całkiem sympatyczni :D

Ze3kawki pisze...

oj, oni tak wyrażają wobec siebie przyjazne uczucia :P

Agnieszka Pierzga pisze...

A ogólnie jak tam? z perspektywy czasu jestes zadowolona że wybrałaś taki kierunek studiów i taką ścieżkę zawodową ? W końcu powszechnie się uważa że lekarski = świetlana przyszłość :) Interesuje mnie to czy po tylu latach mozolnej nauki i teraz na stażu kiedy wszystko pewnie wydaje się nowe też masz do tego takie entuzjastyczne podejście, że to faktycznie tak jest że lekarz to jeden z pewniejszych zawodów w Polsce ?

Kaffe med mjölk pisze...

Agnieszka Pierzga, na razie krótko pracowałam, to Ci niewiele powiem ;) Jak na dziś, to praca mi się podoba, ale nie robię niczego "lekarskiego" tak bardzo. Nic odpowiedzialnego tak naprawdę. Badam pacjentów, asystuję do operacji itp. Entuzjastyczne podejście mam, ale jaka będzie przyszłość? Tego się dowiem w przyszłości ;) Na początek... dostać się na specjalizację :)

Agnieszka Pierzga pisze...

A masz już jakąś upatrzoną ?
Wgl mieszkasz w Gdańsku tak?
A planujesz powrócić w rodzinne strony ? :)

A jak kontakt z pacjentami? Dobrze pracuje Ci się z ludźmi?

Kaffe med mjölk pisze...

Aktualnie myślę o internie, zakochałam się na stażu ;) W rodzinne strony na razie nie zamierzam wracać, ale nie wiem, jak z pracą będzie.

A z pacjentami mi się dobrze rozmawia :)