niedziela, 21 grudnia 2014

Jedzenie, jedzenie, dużo jedzenia

Miałam w piątek gorszy dzień i postanowiłam trochę sobie dogodzić ;] W planach żadnej imprezy nie było, więc poszłam na zakupy. Część prezentu dla rodziców, fajne jedzonko jako świąteczny prezent dla naszego kota ;p no i jedzonko dla mnie.

Oczywiście bułka z ziarnami i czosnkiem obowiązkowo, do tego kozi ser pleśniowy, normalny ser pleśniowy, kakao i cydr cynamonowy, smakujący jak szarlotka ;)

A wczoraj pojawili się rodzice :) Wymienili mi pościele i takie tam, no i dowieźli... puszkę tuńczyka xD Będzie sałatka. A po krótkiej wizycie podwieźli mnie prosto pod drzwi szpitala na dużurek :) Interna, jak zwykle, jako że był mój ulubiony internista ;) Kupiłam sobie moją ulubioną kawę i posiedziałam do dwudziestej.

A dziś imprezka się zapowiada wieczorem.

9 komentarzy:

ZETRZY kawki pisze...

widzę na bogato jak z kozim serem :) oj powodzi się doktorce

Kaffe med mjölk pisze...

Tak, jasne, taki maleńki krążek xD

Anonimowy pisze...

Jak czytam Twoje posty mam wrażenie, że masz super relacje z rodzicami :) Bartek

Kaffe med mjölk pisze...

Nie narzekam :D

axel pisze...

czytając Twoje posty stwierdzam, że jem codziennie to samo ;D skąd bierzesz tyle pomysłów na takie pyszne rzeczy? :)

Kaffe med mjölk pisze...

Idę do sklepu i tam sobie wybieram, na co mam ochotę danego dnia :)

ZETRZY kawki pisze...

Wesołych Świąt i smacznego karpia, ruskich pierogów i wymarzonych prezentów!

axel pisze...

chyba mam za bardzo zakodowane, gdzie co jest w markecie i robię zakupy za szybko ;)
z okazji Świąt wszystkiego, co najlepsze i szczęśliwego Nowego Roku! :)

Kaffe med mjölk pisze...

ZETRZY kawki, axel, najlepszego! :)