środa, 4 lutego 2015

Jeszcze tylko...

Wczoraj po wykładach mnie zmuliło i postanowiłam się zdrzemnąć. Drzemałam sześc godzin. Wieczorem posiedziałam trochę i mnie zmulilo. Poszłam spać. Rano obudziłam się całkiem wyspana, ale dziś po pracy mnie zmuliło. Spałam do dziesiątej. I tak wygląda ostatnio moje życie ;p

Teraz nadrabiam zaległości w internecie i Szczekliku ;p No, na razie w internecie, ale Szczeklik jest w planach.

Odkryłam bezalkoholowego Żywca. Smakuje jak Żywiec :D

Mamy jeszcze trzy dni tych nieszczęśliwych wykładów. Najgorsze, że są z nich jakieś zaliczenia ;] Trzeba będzie ogarnąć giełdy. Na pierwszy wykład przyniosłam sobie nawet notesik do notowania, ale szybko zrezygnowałam. Ba, nie napisałam ani słowa :D

A na internie jestem drugi dzień, ale już jest fajnie :D

6 komentarzy:

Pinka P. pisze...

Notesik przyda się na inne pożyteczniejsze rzeczy ;)

Kaffe med mjölk pisze...

Na pewno na jakies ciekawsze ;)

Anonimowy pisze...

Bezalkoholowy żywiec?? Gdzie takie cudo?

Kaffe med mjölk pisze...

W Leclerku ;)

SaltzZie pisze...

A drzemaj drzemaj ile trzeba :D Bo jak nie teraz to kiedy ?:D

Kaffe med mjölk pisze...

W trumnie sie wyspimy :D