sobota, 27 czerwca 2015

rakowa konferencja

Siedze sobie na konferencji. Onkologicznej dla odmiany. To znaczy taka sobie odmiana, gdyz na tejze konferencji bylam juz dwukrotnie w poprzednich latach :) Ale jak daja za darmo to grzech nie brac :D Trzy lata w kole sie oplacilo.

Tak, jest kawa.

Ciekawostka taka, ze konfa odbywa sie w Filharmonii Baltyckiej, zas jutro w tejze Filharmonii odbywa sie wloski koncert, na ktory umowilam sie z kolezankami ;) Trzy dni zasuwania po brukowanej starowce w obcasach... ;)

Przyjechal do mnie internetowy znajomy w celach imprezowych. Wczoraj bylismy na jednej, sporej, dzisiejsze plany jeszcze w toku. Przynajmniej nie musze wymyslac jakichs turystycznych atrakcji ;p

A od poniedzialku powrot do POZciku ;)

6 komentarzy:

axel pisze...

wyciągnąć ludzi do filharmonii, u mnie siłą by trzeba xD
matura nie taka straszna jednak :D nie muszę na historię sztuki składać ;D takie prawdziwe wakacje nareszcie ;)

Kaffe med mjölk pisze...

E tam, my akurat lubimy filharmonie to nas wyciagac nie trzeba ^^

axel pisze...

ja też, ale nie ma z kim ;D

Kaffe med mjölk pisze...

To wpadaj do Gdanska!

axel pisze...

o, chętnie, ale to prawie drugi koniec Polski :D jeśli się uda od października w Poznaniu to będzie trochę bliżej ;)

Kaffe med mjölk pisze...

Z Pozka to rzut beretem