czwartek, 17 września 2015

Nakłucie

Stażystka stoi sobie w sali zabiegowej, do której wwożą pacjentkę. Kobieta leży na łóżku z odsłoniętymi plecami. Przychodzi lekarz.
- Trzeba zrobić tej pani nakłucie lędźwiowe. Może byś chciała?
Stażystka boi się nieco, lecz zgadza się wykonać nakłucie. Lekarz pokazuje jej, jak wyznaczyć miejsce wkłucia, pielęgniarka podaje rękawiczki, spryskuje skórę środkiem dezynfekującym. Pacjentka pochyla się do przodu jak do znieczulenia podpajęczynówkowego.
Stażystka powoli wbija igłę i po chwili widzi dość intensywny wypływ płynu mózgowo-rdzeniowego. W ułamku sekundy rozgląda się, czy nikt nie widział i lekko wycofuje igłę. Teraz płyn kapie kroplami. Lekarz patrzy.
- Bardzo dobrze.
Pobierają płyn do probówki.
Przychodzi neurolog, pacjentka leży już na płasko i... mówi, że bolą ją nogi, ciężko jej nimi ruszać. Neurolog bada chorą i mówi do stażystki:
- Chyba uszkodziłaś pacjentce dysk.
- Dysk?
- Tak, dźgnęłaś igłą w dysk międzykręgowy...

Tak, na szczęście to był sen :D Czy to z powodu LEKu takie fazy?

Nawet coś się uczę. Pewnie jak zwykle za dużo. Kardio jest słaba w wyluzowywaniu się, oj słaba.

Pozdrawiam tych, co mają jeszcze sesję :)

9 komentarzy:

senninha pisze...

Nie mam ani sesji, ani LEKu. Czuję się niepozdrowiona.

Kaffe med mjölk pisze...

Bo to takie pocieszenie miało być ;) Ty jesteś wśród szczęśliwców ;)

Karolina pisze...

Trzymam kciuki za LEK :)

Kaffe med mjölk pisze...

Dzięki :)

Metronidazolum pisze...

Ja też trzymam kciuki. ;) Co do snów, mi też śnią się powoli jakieś dziwne rzeczy, surrealistyczne wizje studiów :D

Kaffe med mjölk pisze...

Dzięki! :) Głupie sny są fajne ;)

Solitary. pisze...

Trzymam kciuki za jutro! :) Powodzenia!
Ostatnio też mam aż za dużo dziwnych snów, budzę się wtedy i tylko sobie myślę 'Uff! To na szczęście tylko sen!!!' :D.

Kaffe med mjölk pisze...

Dzięki :D

Anonimowy pisze...

Jak tam LEK? Ile będzie pkt. ? :)