poniedziałek, 14 września 2015

Zgodnie z planem albo i nie

Nie wszystko poszło zgodnie z planem. Na położnictwo rano poszłam, zabrałam się za obchody, potem wypisy, a po godzinie przyszła delegacja z pododdziału ginekologii, że nie mają jednak stażysty i bardzo chcą mnie u siebie. Cóż było robić, poszłam.

Z rzeczy przyjemnych: przyjmowałam panią z problemem ginekologicznym, który średnio mnie ciekawił i wadą zastawkową ;) Wreszcie przydał mi się stetoskop! Wiedziałam, żeby go na wszelki wypadek nosić ;) To już druga wada zastawkowa, jaką wysłuchałam na ginekologii. Nie jest tam tak źle :D

A wracając z pracy jechałam w autobusie ze starszą kobietą, która wesoło obcinała sobie paznokcie nad siedzeniami. Oblecha.

Byłam wczoraj w operze z koleżanką, która robi specjalizację z pediatrii. Zachwalała mi tę specjalizację mówiąc między innymi, że dzieci są słodkie ;) No nie wiem. Jak już się trafi jakieś słodkie, to chore. Słaba opcja.

2 komentarze:

Anonimowy pisze...

Witam,
kiedyś pisałaś , że masz ponad 70% z LEP-u.Więc wydaje mi się , że na interne powinnaś się spokojnie dostać :)

Kaffe med mjölk pisze...

Mam nadzieję! :)