piątek, 23 października 2015

Papiery, wypisy i dieta

Został jeszcze tydzień stażu i na bezrobocie. Trochę smutno, ale i człowiek cieszy się, że w końcu jakiś krok do przodu. Robienie papierów i wypisów zamienię na... papiery i wypisy ;) Sad but true. No tylko będę trochę bardziej się stresowała, bo tym razem trzeba będzie to podpisać własnym nazwiskiem, a nie losowego specjalisty z oddziału.

Ale kto jak nie ja, prawda? :D

Na obiad mam kaszkę zbożową na mleku z bananem i szyneczkę drobiową. Dieta w pełni.

Jutro wpadają rodzice, mamy odwiedzić jakąś restaurację po "Kuchennych rewolucjach" i ocenić jedzenie. Mam nadzieję, że mają tam jakieś mało kaloryczne dania ;)

A na razie delektuję się ciekawą książeczką: na tapecie "Anna Karenina".

2 komentarze:

Anonimowy pisze...

Dalej trzymasz dietę?

Kaffe med mjölk pisze...

Tak ;)