niedziela, 6 grudnia 2015

Czego chcesz?

Minął drugi tydzień pracy. Zdążyłam przyjąć kilka pacjentek (nie wiem dlaczego, ale dostaję same kobiety) ;) a nawet dwie już wypisać. Żywe.

Badam chore, zlecam leki, badania laboratoryjne, tomografie komputerowe, gastroskopię, toczę krew i wypełniam milion papierów. Nie ma czasu nawet podelektować się kawą. Staż był pod tym względem lepszy.

Dlatego też kawką podelektowałam się dzisiaj w kawiarni, a co. Akurat do rozdziału o hiperkaliemii.

Ja chcę już święta... ;)

11 komentarzy:

Anonimowy pisze...

I co i co i co?
Opłacało się tyle studiować?

Mateusz z III roku

Anonimowy pisze...

A mnie ciekawi ten wielki awans ze studenta który coś tam wie ale nie jest pewien, leki kojarzy ale dawkowania i działań niepożądanych już nie bardzo itp w lekarza rezydenta który wie i ogarnia. Jak i kiedy następuje przeskok?

Ania VI rok lek

Kaffe med mjölk pisze...

Mateusz, tak, to jest dużo fajniejsze niż studiowanie (nie mówię oczywiście o życiu studenckim) ;)

Ania, rezydent powoli zaczyna ogarniać dopiero :D Ale ze stażu można sporo wynieść.

Anonimowy pisze...

W takim razie cała nadzieja w stażu :) czekam z niecierpliwością na każdy post - też myślę o internie, pozdrawiam i powodzenia :)

Ania

Kaffe med mjölk pisze...

Dziękuję i powodzenia również :)

Anonimowy pisze...

Czy u Was na uczelni dziewczyny chodziły w spódnicach/sukienkach? Nikt się dziwnie nie patrzył?Bo mi koleżanka mówiła że jeden profesor jej powiedział że się za bardzo stroi coś takiego i chciałabym wiedzieć czy u Was też byli tacy dziwni?(nie była to mini podobno)

Kaffe med mjölk pisze...

Nie spotkałam się nigdy z innym traktowaniem dziewczyn w spódnicach ;)

Anonimowy pisze...

OK dzięki:) Może jej nie lubił i dlatego się przyczepił

miss stress pisze...

U mnie też same kobiety:)

Anonimowy pisze...

Mój przełom hiperkalcemiczny pozdrawia twoją hiperkaliemię.. takie lektury przy kawie :D

Kaffe med mjölk pisze...

miss stress, brzmi jak gineksy :D

MsMalinowa, przy kawce wszystko lepiej wchodzi :D