wtorek, 26 stycznia 2016

Gehenna

Korytarz. Pod ścianami łóżka z pacjentami, kroplówki, wózki siedzące, wózki z lekami, stolik z czajnikiem i lodówka. Ktoś jęczy spod ściany, starsza kobieta wykrzykuje:
- Mamo, mamo!
Wszyscy biegają, pielęgniarki i lekarze mijają się, odskakując spod nóg opiekunkom pędzącym nakarmić i przewinąć pacjentów. Na końcu korytarza roznosi się intensywny zapach wydalin.
Pora obiadu. Wjeżdżający na oddział, targany przez dwóch pracowników kuchni wózek z jedzeniem mija wyjeżdżającą trumnę. Obok przeciska się rodzina pacjenta i jakiś zagubiony lekarz. Ktoś znowu jęczy. Ktoś krzyczy.
- Ola, Ola, panu z piątki skończyła się kroplówka!
- Zaraz!
Drzwi otwierają się i zamykają. Każdy dokądś idzie, mijając wystraszonego starszego mężczyznę skulonego w swoim korytarzowym łóżku, nie wiedzącego, co to za rumor. Z końca korytarza dochodzą kolejne jęki, coraz głośniejsze.
- Marzena, dawaj, choć tu, bo trzeba pana przewinąć!
Marzena biegnie, roztrącając lawirującą między łóżkami kobietę z kuchni, trzymającą blade gołąbki z ziemniakami.

Typowe popołudnie na jednej z wielu intern.

7 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Nie mogłabym pracować na internie :)

Kaffe med mjölk pisze...

Bywa ciężko, ale na ogół nie jest źle ;)

Anonimowy pisze...

Dokładnie tak pamiętam praktyki pielęgniarskie po pierwszym roku.
Najlepsze 2 tygodnie w mojej 2,5 letniej karierze studenckiej :,)
Mateusz

Kaffe med mjölk pisze...

Przez pierwsze trzy lata pewnie rzeczywiście trudno czegoś lepszego uświadczyć :D

Nic śmiesznego. pisze...

W teorii Interna jest taka piękna - holistyczne spojrzenie na pacjenta, szeroka wiedza i rozległe horyzonty, a w praktyce to ciężka robota za marne grosze + przekonanie społeczne, ze internista=niekompetentny, nic nieumiejący doktor, bo tylko wąski specjalista potrafi ich wyleczyć; nie zazdroszczę.
No chyba, ze należysz do tej garstki osób, które chcą zostać drugim Szczeklikiem, to... też nie zazdroszczę.

Anonimowy pisze...

Aaaa jeszcze stary dowcip ale może nie znasz:
Czym różni się dupa od interny?
1
2
3
Internista zużywa więcej papieru...
Wiadomo, że na internie są największe mózgi, zawsze podziwiam Internistów.
Mateusz

Kaffe med mjölk pisze...

Haha, dokładnie, taki los sobie zgotowałam ;)