piątek, 15 stycznia 2016

Źle

Co za ulga. Weekend. Ale oczywiście kardio nie może być normalna i wybiera się jutro na (nieobowiązkowe!) szkolenie. Na dziewiątą rano. Błagam los, by była dobra kawa.

Z ciekawostek statystycznych: kiedyś na mojego bloga najwięcej przekierowań było z wyszukiwania "blog kardiolog", "kardiolog blog" i "prawie jak kardiolog". Teraz moja nazwa ewoluuje z "kaffe med mjolk" na "kaffe and mjolk", "caffe med mjolk" czy "kaffe and milk" ;)

O robocie nic dziś nie piszę, bo mam zły humor. Ech.

Wspomagam się likierem cytrusowym. Źle ze mną :D

6 komentarzy:

ambu pisze...

Ja spożywam jagodowego sheridansa w ramach przygotowywania mentalnego do jutrzejszego dyżuru :) likier pyyycha <3 dyżur mniej pycha :P

Kaffe med mjölk pisze...

Likierki najlepsze :D Powodzenia na dyżurku, nie zazdroszczę;)

ambu pisze...

To będą upojne 24h ^^

Kaffe med mjölk pisze...

Niech będą upojne, byle nie pijane ;p

Magda pisze...

Ja też ostatnio wspomagam się likierem cytrynowym ;) Jest idealny na zimę

Kaffe med mjölk pisze...

O tak, wszystko cytrynowe to smaki zimy ;)