wtorek, 9 stycznia 2018

Obiadek i 2018

W sobotę brat i jego dziewczyna zaprosili mnie na obiad, co by podgrzać rodzinne relacje. Jedzonko było pyszne, z moim ukochanym szpinakiem :) a ja zajęłam się oprawą słodyczową :D

Przyszła grudniowa pensja, już po podwyżce. Do tego wyjątkowo hojnie wynagrodzili mnie za spędzenie Sylwestra na SOR i Bożego Narodzenia na oddziale, więc udało mi się nawet sporo odłożyć na starość :D Całe szczęście, bo ostatnio przytargałam ze sklepu dwie reklamówki ciuchów i nową torebkę, a miałam iść tylko na kawę.

Jutro kolejny SORuś, pierwszy dyżur w 2018 roku :D Naszykowałam już worek jedzenia, butlę mleka do kawy (słoik z kawą przezornie upchnęłam w szafce szpitalnej o wiele wcześniej), pozostaje mi przyszykować swoją psychikę...

A i skończyłam pierwszą książkę w 2018 roku :) Była to "Niepokorna córka" Xuan Phuong.

Brak komentarzy: