wtorek, 20 lutego 2018

Kolejny dyżur w karierze Kardio

Poprzedni tydzień upłynął pod znakiem urlopów, wyjazdów i imprezowania, jednak wczoraj musiałam wrócić do szarej rzeczywistości i pognać na dyżur ;) Dzisiaj za to z powrotem radość, bo odsypianie.

Na dyżurze jak to na dyżurze, odliczałam godziny do wyjścia :D

Ze szpitalnych ciekawostek: opowiadałam kiedyś, że brakuje u nas przewlekle monitorów i nie ma jak monitorować ciężkich pacjentów. Teraz monitorów jest więcej i zazwyczaj starczy dla wszystkich ciężkich, ale oczywiście na moim dyżurze musieli przysłać tylu ciężkich, że ostatni monitor pożyczyłam z SOR (po długich walkach). Za to śmieszniejsza sytuacja była z reduktorami do tlenu, bo tu nigdzie nie chcieli pożyczyć i żeby dać jednemu nowemu, ciężkiemu musiałam po kryjomu zabrać komuś, kto się najmniej dusi :v

Bo co z tego, że sprzętu mamy coraz więcej, skoro nasz kochany SORuś, na którym zresztą sama też pracuję, wciska nam decyzją koordynatora coraz więcej dostawek i wszystkie same trzyosobowe mamy już z dostawionym czwartym łóżkiem. Na szczęście nadal istnieje zakaz kładzenia na korytarzu.

Na szczęście teraz siedzę w piżamie, zamawiam jedzenie z pyszne.pl i śmieję się z tego wszystkiego :D

2 komentarze:

Koko pisze...

Wow to ilu wy macie pacjentów na oddziale?

Kaffe med mjölk pisze...

43-47 zazwyczaj :)