Siedzę i ogarniam ratunkową. Z ciekawostek z Wytycznych 2010, czyli co robić, jak serce niedomaga:
"W przypadku braku reakcji po podaniu atropiny i gdy niedostępna jest natychmiastowo stymulacja przezskórna, można, oczekując na sprzęt do stymulacji elektrycznej, zastosować mechaniczną stymulację pięścią"
Mam nadzieję, że żaden pacjent nie nagra tej procedury telefonem, bo lekarz miałby duże szanse na zostanie gwiazdą youtube'a. Ewentualnie Faktu ;p
poniedziałek, 28 maja 2012
niedziela, 27 maja 2012
Inowrocław
Buahaha dziś się dowiedziałam, że w środę mam egzamin... Nie wiem, czy się śmiać, płakać, czy uczyć xD
A na weekend pojechałam sobie do domku odpocząć :D W sumie i tak to nic nie zmieniło, bo info o zerówce pojawiło się dzisiaj, jak już wracałam do Gdańska.
Z zaliczeń mniejszych: genetyka do przodu, nuklearna i immuny - oczekiwanie ;)
PKP szaleje coraz bardziej: wprawdzie czas przejazdu ostatnio się nie wydłuża, ale za to żeby dojechać z Torunia do Gdańska najkrócej jest wybrać się przez Inowrocław :D Na piątym roku może zahaczymy o Kraków, to sobie pozwiedzam od razu ;p Ale żeby być uczciwą: czas podróży tak sam, jak normalną trasą (!) Hogwart się chowa.
A na weekend pojechałam sobie do domku odpocząć :D W sumie i tak to nic nie zmieniło, bo info o zerówce pojawiło się dzisiaj, jak już wracałam do Gdańska.
Z zaliczeń mniejszych: genetyka do przodu, nuklearna i immuny - oczekiwanie ;)
PKP szaleje coraz bardziej: wprawdzie czas przejazdu ostatnio się nie wydłuża, ale za to żeby dojechać z Torunia do Gdańska najkrócej jest wybrać się przez Inowrocław :D Na piątym roku może zahaczymy o Kraków, to sobie pozwiedzam od razu ;p Ale żeby być uczciwą: czas podróży tak sam, jak normalną trasą (!) Hogwart się chowa.
wtorek, 22 maja 2012
Zaliczenia i romantyzm
Zaliczenie z genetyki napisane, parę pytań z giełdy, ale bez szału. Na szczęście profesor był wierny tradycji z drugiego roku i dolicza punkty za obecność na wykładach xD
Z pytań na nuklearną pojutrze mam nadzieję na pytania w stylu:
Gamma kamera ma zdolność rejestracji promieniowania:
- gamma
- alfa
- beta-
- beta+
Tak, to z giełdy ;p
Idę sobie na uczelnię przez park. Zielono, ptaszki śpiewają, kwiatki kwitną, no ogólnie sielanka. Na otoczonej klombami ławeczce spokojnie siedzi sobie sympatycznie wyglądający staruszek. W pewnym momencie staruszek ten przykłada do ucha telefon i do mych uszu dochodzi rozmowa w styku "No kurwa! Pojebało ich kurwa czy co?"
Gdański romantyzm xD
Z pytań na nuklearną pojutrze mam nadzieję na pytania w stylu:
Gamma kamera ma zdolność rejestracji promieniowania:
- gamma
- alfa
- beta-
- beta+
Tak, to z giełdy ;p
Idę sobie na uczelnię przez park. Zielono, ptaszki śpiewają, kwiatki kwitną, no ogólnie sielanka. Na otoczonej klombami ławeczce spokojnie siedzi sobie sympatycznie wyglądający staruszek. W pewnym momencie staruszek ten przykłada do ucha telefon i do mych uszu dochodzi rozmowa w styku "No kurwa! Pojebało ich kurwa czy co?"
Gdański romantyzm xD
niedziela, 20 maja 2012
Problemy pierwszego świata
Kontynuacja komentowania matur, a raczej ostatnich wyczynów naszych słodkich Dzieci Narodu: ;p
Rozumiem, iż ci ludzie wierzą, że jeśli rozwalą stronę CKE i zaleją ją bluzgami i podobnymi, to ktokolwiek potraktuje ich poważnie? :D Myślę, że teraz wszyscy "na górze" stwierdzą, że tegoroczni maturzyści to pokolenie debili, które nie tylko powinno dostać matury wymagające choć odrobiny myślenia, ale i że najlepiej zrobić im tak pod górkę, żeby wyselekcjonować tę garstkę normalnych.
Dzieci mentalnie na poziomie gimnazjum tupią nóżkami, bo chcą iść na studia :D W dupach się poprzewracało, normalnie problemy pierwszego świata :D
Rozumiem, iż ci ludzie wierzą, że jeśli rozwalą stronę CKE i zaleją ją bluzgami i podobnymi, to ktokolwiek potraktuje ich poważnie? :D Myślę, że teraz wszyscy "na górze" stwierdzą, że tegoroczni maturzyści to pokolenie debili, które nie tylko powinno dostać matury wymagające choć odrobiny myślenia, ale i że najlepiej zrobić im tak pod górkę, żeby wyselekcjonować tę garstkę normalnych.
Dzieci mentalnie na poziomie gimnazjum tupią nóżkami, bo chcą iść na studia :D W dupach się poprzewracało, normalnie problemy pierwszego świata :D
sobota, 19 maja 2012
Jeżyki
Siedzę nad genetyką i wkurzam się, że na ten tydzień wrzucili nam trzy pierdołowate zaliczenia, a sesja coraz bliżej. Nie mówiąc o wczorajszym neuro. Napisane, obecnie w fazie oczekiwania na wyniki.
Moje wczorajsze szaleństwo w postaci zakupu zdrowej żywności (a nawet zjedzeniu jej xD) zostało pokonane dzisiejszą wyprawą do sklepu, w którym jakże miła pani zareklamowała mi promocyjne jeżyki kawowe ;p
Społeczeństwo nam rośnie coraz bardziej roszczeniowe ;] Co to ma być, że na maturze nie dają samych zadań żywcem przepisanych ze zbiorów zadań?! Przecież wszyscy muszą mieć 100%, pójść na wymarzone słitaśne studia i zostać kochanymi magistrami (a później narzekać, że kochani magistrzy nie dostają zajebistej pracy "na poziomie wykształcenia"). Niedługo podzielimy los zachodu, gdzie zjadą tłumy mniej narzekających i wymagających obywateli państw mniej lub bardziej ościennych i zabiorą połowę miejsc pracy, jak to do tej pory czynili... Polacy ;]
Moje wczorajsze szaleństwo w postaci zakupu zdrowej żywności (a nawet zjedzeniu jej xD) zostało pokonane dzisiejszą wyprawą do sklepu, w którym jakże miła pani zareklamowała mi promocyjne jeżyki kawowe ;p
Społeczeństwo nam rośnie coraz bardziej roszczeniowe ;] Co to ma być, że na maturze nie dają samych zadań żywcem przepisanych ze zbiorów zadań?! Przecież wszyscy muszą mieć 100%, pójść na wymarzone słitaśne studia i zostać kochanymi magistrami (a później narzekać, że kochani magistrzy nie dostają zajebistej pracy "na poziomie wykształcenia"). Niedługo podzielimy los zachodu, gdzie zjadą tłumy mniej narzekających i wymagających obywateli państw mniej lub bardziej ościennych i zabiorą połowę miejsc pracy, jak to do tej pory czynili... Polacy ;]
wtorek, 15 maja 2012
Jedzonko
Post specjalnie dla principessy:


Ze specjalną dedykacją znad szklanki mleka: ;)

Oraz coś a propos świętowania zaliczonego ostatniego koła z farmy: :D
wersja pierwotna

wersja farmakologiczna


Ale i tak danie dnia to: pizza z fetą, kozim serem, łososiem, szpinakiem i Bóg wie, czym jeszcze, jeżyki pomarańczowe, krówki, ptasie mleczko, mleko (niezbędne!) i pigwówka, oczywiście wszystko jednocześnie. Tak, neuro nam zaszkodziła ^^
Ze specjalną dedykacją znad szklanki mleka: ;)

Oraz coś a propos świętowania zaliczonego ostatniego koła z farmy: :D
wersja pierwotna

wersja farmakologiczna
Ale i tak danie dnia to: pizza z fetą, kozim serem, łososiem, szpinakiem i Bóg wie, czym jeszcze, jeżyki pomarańczowe, krówki, ptasie mleczko, mleko (niezbędne!) i pigwówka, oczywiście wszystko jednocześnie. Tak, neuro nam zaszkodziła ^^
sobota, 12 maja 2012
Jedna książka
Ostatnie kółko z farmy minęło, oby skutecznie. Po kółku zaliczyłyśmy z dziewczynami szybki skok na konferencję z diabetów, jednak zawiodłyśmy się srogo: kawa była tylko zwykła, ciastka jakieś tylko, ogólnie licho. Standardowo skończyło się na mleku (ewentualnie herbacie w wykonaniu nie-moim ;p) i ciastkach tudzież pierniczkach. Żeby nie było, że interesujemy się wyłącznie jedzeniem - sama konferencja była ciekawa :D
Wkurwia mnie zachowanie pewnej osoby z roku. Jak i też wszystkich naokoło. Tak typowy pan doktór, że aż boli i to byłoby nic, ale jego opierdalanie się wpływa negatywnie na prackę, którą piszmy w trzy osoby i to mnie wkurwia podwójnie. No to się wyżaliłam ;p Lol
Skończyły mi się książki, rodzice wywieźli zapas w zeszły weekend, zostawili mi jedną, ale jena książka w tygodniu, w którym nie trzeba za bardzo szaleć z nauką...?
Wkurwia mnie zachowanie pewnej osoby z roku. Jak i też wszystkich naokoło. Tak typowy pan doktór, że aż boli i to byłoby nic, ale jego opierdalanie się wpływa negatywnie na prackę, którą piszmy w trzy osoby i to mnie wkurwia podwójnie. No to się wyżaliłam ;p Lol
Skończyły mi się książki, rodzice wywieźli zapas w zeszły weekend, zostawili mi jedną, ale jena książka w tygodniu, w którym nie trzeba za bardzo szaleć z nauką...?
Subskrybuj:
Posty (Atom)
